poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział 7


Od autorki: Dziękuję za wszystkie miłe komentarze, jesteście naprawdę wspaniali! Bardzo mnie motywują i nie obrażę się, jeżeli będzie ich więcej. :) Jeżeli chcecie być informowani o nowych, zostawcie nick w komentarzu. :)
Miłego czytania! :)

Nel

- To naprawdę dobre. - pisnęła Olivia, chwaląc stołówkowe jedzenie.
Siedziałyśmy przy okrągłym stoliku, plotkując.Wybuchłam śmiechem, odczytując treść wiadomości na moim telefonie.

Od: Nieznany
Treść: Powinnaś spróbować też frytek. ;)

Otworzyłam szeroko oczy, wpatrując się w wyświetlacz. Ktoś nas obserwował. Przeleciałam wzrokiem po stołówce i zdałam sobie sprawę z tego, że każdy miał wyciągnięty telefon. Marny ze mnie detektyw.
- To było dziwne... - powiedziałam, odkładając komórkę na stolik, przy którym siedziałyśmy. Siostra rzuciła mi pytające spojrzenie, na co tylko machnęłam ręką. Ktoś sobie robi głupi żart.

Od: Nieznany
Treść: Nadal twierdzisz, że się mnie nie boisz? ;)

Tylko jeden idiota mógł to zrobić. Tylko jeden. To był Justin, byłam tego pewna. Obróciłam się w poszukiwaniu go. Uśmiechał się, trzymając frytkę tuż przy buzi. Przymrużyłam oczy, posyłając mu mordercze spojrzenie. Co on zrobił? Mrugnął do mnie. Może to jego uzależnienie? Używa nawet mrugającej emotikonki. Pokręciłam głową, odwracając się.
- Słyszałyście? - spytała podekscytowana Natalie, rzucając tackę i przysiadając się do nas. - Dean Avery robi imprezę. - uśmiechnęła się szeroko.
- Odpadam. - powiedziałam od razu.
- Dziewczyno, to będzie prawdopodobnie najlepsza impreza w tym półroczu. - pisnęła.
- Jeżeli, oczywiście będzie ktoś coś z tego pamiętał. - zaśmiała się Olivia.
- O to chodzi. Nawet jak będzie do bani to nie będziesz tego pamiętała. Idziemy.
- Ja mam szlaban. - skrzywiłam się, a moja siostra zaczęła się śmiać. Posłałam jej mordercze spojrzenie. Nie było w tym nic zabawnego, ja się nie śmiałam.
- Co zrobiłaś? - spytała zaciekawiona Natalie. - Spokojnie, możliwe, że do tego czasu twój szlaban przestanie być aktualny. - wyszczerzyła się. - Nie wiadomo, kiedy jego rodzice zwolnią dom. Z nimi pod dachem nie byłoby tak ciekawie.
Pokazałam jej wzrokiem, aby nawet nie pytała, po czym włożyłam do ust frytkę.
- Nie bądź taka. - pchnęła mnie żartobliwie ramieniem.
- Nie wróciła na noc, bo była na spacerze w opuszczonym parku, ktoś, a raczej jakiś chłopak ją przestraszył, zemdlała i wróciła nad ranem. - skróciła moje losy Liv, wzruszając ramionami. - Nasza mama jest nadopiekuńcza.
- A wiecie ci jest w tym wszystkim najlepsze? - spytałam sarkastycznie. - Że ten idiota chodzi do tej szkoły. Co więcej, ma ze mną większość lekcji, gapi się teraz na nas i prześladuje.
Olivia uniosła rękę, po czym przebiegła nią po włosach, poprawiając ich wygląd.
- Nie gadaj! Kto to? Jest tu? Jak wygląda?
Liv była tak podekscytowana, jak gdyby miała poznać ulubioną gwiazdę. Rozglądała się w każdym kierunku. Nie wiem nawet za czym, przecież nie wiedziała jak wygląda. Uniosła rękę, po czym przebiegła nią po włosach, poprawiając ich wygląd.
- Justin Największy Idiota Bieber. - szepnęłam.
- JUSTIN BIEBER!? - krzyknęła Natalie, wymachując rękami.
Położyłam twarz na stole, uderzając nią delikatnie. Słyszał to, jestem tego pewna. Cała szkoła słyszała. Jestem skończona. Dlaczego od przyjazdu tutaj mam ciągle pod górkę? Jestem miła, pomocna... To się nie liczy. Ktoś u góry mnie nie lubi, tak myślę.
- Kto to?
Wskazałam kciukiem za siebie, uświadamiając siostrze o kogo mi chodzi.
- Ten blondyn. - szepnęła Natalie, a ja podniosłam głowę. - To rozgrywający naszej drużyny.
- Jest gorący. Nie masz na co narzekać. - zażartowała Olivia.
- On mnie prześladuje. - jęknęłam.
Po raz kolejny uderzyłam głową w stolik. To było chore. Podniosłam się na dźwięk powiadomienia. Poprawiając włosy, przesunęłam palcem po ekranie blokady.

Od: Nieznany
Treść: Nie rób tak nigdy więcej, siniak na czole jest zupełnie zbędny. ;)

Czy on może, do cholery, przestać mnie obserwować? Niech sobie znajdzie inną ofiarę. Nie jestem pyskata, ani niemiła, ale on mnie wyprowadza z równowagi i nie ręczę za siebie. Nie chcę być celem jednego z  najpopularniejszych dzieciaków w szkole i nie podoba mi się fakt, że wykorzystuje to, co się stało kilka dni temu i to, jak na mnie wpływa. Mam go dość. Za co?
                                                                
Justin


Posłałem Mandez spojrzenie mówiące "idź sobie", stając za plecami Nel w odpowiedniej odległości. Od tyłu wygląda równie seksownie, przyznaję. Spojrzała na mnie zdziwiona i odrobinę zakłopotana, otwierając usta.
- Muszę już iść. - zakomunikowała Natalie. - Zadzwonię do ciebie wieczorem.- dodała, patrząc na mnie.
- Okej.
Poczekałem aż oddali się na pewną odległość. Nie zdziwiłbym się gdyby Nel zaczęła wrzeszczeć. To mogło być całkiem w jej stylu. Nie to, że nie lubię kiedy dziewczyny krzyczą na mój widok, ale ona robi to inaczej. Nieważne.
- Szukałem cię. - powiedziałem.
Odwróciła się, zamykając, a raczej zatrzaskując drzwiczki swojej szkolnej szafki. Dobrze, że nie przytrzasnęła sobie palców, bo w tedy byłbym już zupełnie skreślony. Chyba, że lubi ryzyko i wizyty w szpitalach...
- Czego ty ode mnie chcesz?
- Pytasz mnie o to przy każdej naszej rozmowie. - zauważyłem sfrustrowany. -  Robisz jakieś zakazane interesy, czy coś? Przyszedłem pokazać ci, że wcale nie musisz się mnie bać.
Moim celem było wkurzenie jej. Wyglądała komicznie, kiedy się złościła. Udało mi się. Ale to nie koniec. Zamierzam sprawić, że jedyne o czym będzie myśleć to ja, a każdą wolną chwilę będzie poświęcać mojej osobie. Dostanę to, czego chcę, choćby nie wiem co.
- Ale ja się ciebie nie boję. 
Powtarzała się, postanowiłem jej tego tym razem nie wypominać. Po co ona się tego wypiera? I tak znam prawdę. Marna z niej aktorka.
- Och, czyżby? To w takim razie na pewno zgodzisz się na to, bym cię odwiózł do domu. Hm?
Byłem na pozycji wygranej, widziałem to w jej wyrazie twarzy. Doskonale wiedziałem, że wcale nie chce, żebym ją odwoził.
- Nie? Niby czemu miałabym się zgodzić. Nie chcę. Nie znam cię. - wzruszyła ramionami.
- A może raczej boję się? Boję się wsiąść z nim do samochodu. Boję się, że będzie na mnie patrzył. Boję się, że będzie pytał. Boję się, że będzie oddychał tym samym powietrzem. Boję się Justina.
- Ja tak nie mówię. - syknęła, szturchając palcem wskazującym moją klatkę piersiową.
Wyminęła mnie, a jej włosy związane w koński ogon huśtały się z każdym kolejnym krokiem.
- Idziesz, czy będziesz tak stał? - spojrzała przez ramię. - To 30 minut drogi.
Podbiegłem do niej, śmiejąc się do siebie. Wygrałem. Zwolniła, zostając z tyłu, więc i ja stanąłem.
- Możesz zapomnieć o gapieniu się na mój tyłek, gdy będę szła. Ty idziesz pierwszy. - skrzyżowała ręce na piersiach.
- Masz świetny tyłek, więc nie powinnaś robić problemu. - wyszczerzyłem się. - Co nie zmienia faktu, że teraz to ty będziesz mogła patrzeć na mój. - uniosłem brwi.
- Po prostu chodźmy. - westchnęła.

                                              CZYTASZ = KOMENTUJESZ!
Wystarczą nawet dwa słowa, a dla mnie będzie to znak, że czytacie i jest sens to publikować. :)     Naprawdę, gdyby każdy kto przeczytał napisał co sądzi, nawet jednym słowem byłoby o wiele milej. Mogę o to prosić? :)
                                                          twitter | ask

35 komentarzy:

  1. Omb omb omb.3razy tak.dziękujemy!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ja byłam głupia, że wcześniej tego nie czytałam! Cudowne, czekam na kolejny!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. OMFG ten rozdział jest tak genialny jak reszta .
    Naprawdę kocham to opowiadanie i cieszę się że je piszesz.Niemogę się doczekać 8,czekam z niecierpliwością(: xoxo

    @damebiebz

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne to jest ;o
    czekam na kolejny ♥
    @Sandra_bytom

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskie! <3 Jak ja to kocham. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. C
    U
    D
    O:**†**********

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne czekam na kolejny rozdział;)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na kolejny, pisareczko <3

    OdpowiedzUsuń
  9. swietne. Czekam na kolejny rozdział :) nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Kocham to opowiadanie <3 czekam na nn (:

    OdpowiedzUsuń
  11. genialny :D
    z niecierpliwością czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczny. Czekam na nn. Moglabys mnie informowac na tt. @NoughtyButNice3

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam i jest super, chce nn juz

    OdpowiedzUsuń
  14. Heh, fajny *u* @Miauczex

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne , świetne i jeszcze raz ŚWIETNE ! <3 Czekam na następny :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham to <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog. <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tyłkiem najlepsze hahaha Nie mogę się doczekać nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  19. lool :D fajne to :) mogłabys dodawać troszkę dłuższe rozdziały ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny ! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ! Pisz dalej i nie przestawaj . ;3

    OdpowiedzUsuń
  21. To opowiadanie jest suuuper boze kocham to <3 uwielbiam Cie dziewczyno! nie mogę się doczekać nn
    Możesz mnie informować? c;
    @shawtyjustina

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam twoje opowiadanie. Zapraszam do mnie: onlymydreamsss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Omomom śwetny Zapraszam do mnie zmianyzmianyzmiany.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne <3 - @zuzia_n269

    OdpowiedzUsuń
  25. O MÓJ BOOOOOŻE, PRZECZYTAŁAM DZISIAJ 7 ROZDZIAŁÓW I ABSVFSHFDKL. MOGŁABYŚ MNIE POWIADAMIAĆ NA @awhmybiebur? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zostały mi tylko dwa rozdziały ;>
    mogłabyś mnie informować o nowych @cassie69_ ?

    OdpowiedzUsuń
  27. Pisałam Ci już to w innych komentarzach, ale muszę to powtórzyć. GENIALNIE PISZESZ! Mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach na twitterze? @glossnex :)

    OdpowiedzUsuń

Skomentowanie zajmie Ci tylko chwilkę, a mnie na prawdę uszczęśliwi. Wystarczy nawet jedno słowo. Byłabym bardzo wdzięczna. Nie ma weryfikacji obrazkowej i obejmuje to również anonimowych użytkowników. ;)
Jeżeli chcesz być informowana zostaw nick twittera w komentarzu.
Możesz też zostawić link do Twojego opowiadania, na pewno wpadnę i przeczytam :)